| |
Każdy człowiek chciałby być szczęśliwy/spełniony, albo chociaż bywać.
Nie każdy jednak wie co to dla niego znaczy, nie każdy też jest świadom tego, jak wiele w tej kwestii od niego zależy.
I tu się zaczyna coaching.
Artykuły o coachingu |
Lekcje wolności |
Przeczytałam ostatnio bardzo ciekawą książkę na temat.. Wolności. Autor to Lee Jampolsky a książka nazywa się "Leczenie uzależnionej osobowości" Wyd. Czarna Owca, Warszawa, 2009 Dzielę się wskazówkami dra Jampolskiego na temat codziennego odzyskiwania siebie, czyli pracą nad tym, by nasza osobowość była oparta na prawdzie, aby była wolna.
Lekcja 1 Nadaję wszystkiemu znaczenie, jakie dla mnie ma Wszystko, co nas otacza jest jakieś. To, jak oceniamy, jak widzimy rzeczy, ludzi, samych siebie i świat zależy wyłącznie od tego jakie znaczenie wyprodukuje nasz umysł. Woda nie jest ani zimna ani ciepła. Ma ileś stopni. Na przykład 7 albo 20. Współpracownik lub szef nie jest złośliwy ani "w porządku". Mówi coś do nas w określony sposób, na co reagujemy określonymi emocjami. Nadawanie znaczenia to ciągła aktywność naszej głowy. Powoduje, że niektórym ludziom mimo przebywania w tym samym miejscu i tym samym czasie żyje się wygodnie lub trudno. Jak byś opisał samego siebie bez oceniania?
Lekcja 2 Kiedy mój umysł pochłonięty jest przeszłością, nie mogę odkrywać szczęścia i nowych możliwości w chwili obecnej Zawsze jest Teraz. Przeszłości już nie ma a przyszłości jeszcze nie ma. Teraz stwarzamy możliwości, teraz możemy być szczęśliwi. Myśli i uczucia przychodzą i odchodzą jak morskie fale, które obserwujemy na plaży. Nie jesteśmy swoimi myślami, nie jesteśmy minionymi uczuciami, ani pragnieniami, ani doświadczeniami z ciała. Możemy je wszystkie obserwować, przyglądać się im. Teraz niesie spokój. Mamy spory kłopot z osadzeniem się w czasie: albo rozpamiętujemy minione wydarzenia albo kompulsywnie planujemy przyszłość. Nigdy nie ma dobrego momentu żeby się ucieszyć ( bo zamiast tego tęsknimy za dawną radością, albo jej wyobrażeniem) ani odpocząć ( bo ciągle jesteśmy zajęci wymyślaniem kolejnych zajęć). Teraz po prostu jest. Jest po to, żeby się spotkać z samym sobą. Nie uciekaj w przedtem ani w potem. Teraz jesteś Ty. Bywa, że uciekamy, bo boimy się nieznanego. Zatem. kim jesteś?
|
|
Zapraszam do zapoznania się z wszystkimi artykułami.
|
|
Blog Coacha |
Wiosenne cuda |
Bajeczne barwy, czyste, świeże, nasycone, soczyste zielenie, puchate, pachnące biele i róże, kontrastujące z nimi ciemne brązy kory drzew, intensywne ciepłe żółcie mleczy… łąki mleczy, zielone dywany nakrapiane gdzieniegdzie chabrowymi kropeczkami fiołków…
Wystarczy wyjść przed blok, do najbliższego parku, na najmniejszy skwer, by obudzić na chwilę swojego ducha…
Tak nas ta wiosna obdarowuje.
Wystarczy wziąć głęboki oddech, by zawirował w głowie zapach majowego bzu, jabłoni, gruszy…
By poczuć, że się jest.
Czy to takie ważne? Najważniejsze. Kontakt z samym sobą. Na wiosnę jest tak dużo pretekstów…
Do czego dążymy w coachingu? |
W każdym procesie coachingu chodzi o to samo. Ludzie przychodzą po to, by odkryć Wewnętrzną Prawdę o Sobie by móc żyć zgodnie z nią. Mam wrażenie, że jest wszystko jedno nad jakim celem człowiek chce pracować. Pretekstów do rozpoczęcia procesu może być wiele: zmiana pracy, poprawa relacji z partnerem, z pracownikami, większa pewność siebie, poprawa umiejętności komunikacji z ludźmi.
Spotkałam się po roku z Janem. Dwa niezwykłe dni podsumowujące jego roczną pracę nad sobą. Pretekstem i punktem wyjścia przed rokiem było dla Jana to, by wyraźniej i ciekawiej mówić do ludzi. Ogromną robotę wykonał… zaczął od pewności siebie podczas mówienia i „przy okazji” odkopał swoje Źródło Wewnętrznej Mocy tak skutecznie, że aż mu zakwitły kwiaty w gabinecie J
Zapraszam na inne tematy na blogu.
|
|